Białoruski dziennikarz został zmuszony do nagrania nagrania spowiedzi, mówi ojciec - wideo

Ojciec dysydenckiego dziennikarza Romana Protasewicza, który został zatrzymany na Białorusi po tym, jak jego samolot został tam zmuszony do lądowania, powiedział, że uważa, iż jego syn został zmuszony w filmie zamieszczonym w sieci do przyznania się do winy i okazało się, że ma złamany nos. 'Myślę, że został zmuszony. To nie są jego słowa, to nie jest jego intonacja mowy' - powiedział Dzmitry Protasevich przez Skype z Polski. 

Roman Protasewicz, występując na kilku kanałach komunikatora Telegram, przyznał się do udziału w organizowaniu masowych zamieszek w Mińsku w ubiegłym roku. Jego ojciec powiedział, że nagranie wygląda na efekt przymusu. Prawdopodobnie ma złamany nos, ponieważ zmienił się jego kształt i jest na nim dużo proszku" - powiedział.

Zabiją mnie": zejście białoruskiego blogera w otchłań horroru Białoruskie KGB prawdopodobnie na pokładzie samolotu zmuszonego do lądowania w Mińsku, mówi prezes RyanairUE nakłada nowe sankcje gospodarcze na Białoruś w związku z "uprowadzonym" lotem Kontynuuj czytanie…