Pod przykrywką Covid, Polska dławi wolne media - i cała Europa powinna być zaniepokojona | Timothy Garton Ash

Planowany "podatek koronawirusowy" od dochodów i ataki na media z udziałem kapitału zagranicznego grożą stopniowym odcinaniem demokracji

Demokracja umiera w ciemności. Jedna z najbardziej kruchych demokracji Unii Europejskiej, Polska, stoi teraz przed widmem nocy, która nadchodzi, gdy media publiczne zamienia się w organy propagandowe partii rządzącej, a prywatne, niezależne media są dławione. W końcu nie rzuca się już światła na uchybienia i nadużycia rządzących, ponieważ nie ma już pochodni, które mogłyby je rzucić. Węgry - które są już nie demokracja - prawie osiągnęła ten moment zmierzchu, wraz z wygaśnięciem jej ostatniego głównego niezależna stacja radiowa.

Polska jest jeszcze daleko od zmierzchu, ale zagrożenie jest realne. W Światowym Indeksie Wolności Prasy, kraj ma zatopiony z 18. miejsca w 2015 r., wyprzedzając Wielką Brytanię i Francję, na 62. miejsce w ubiegłym roku. (Węgry spadły na 89. miejsce).

Związane z: Polska oskarżona o porzucenie ofiar przemocy domowej

Timothy Garton Ash jest felietonistą "Guardiana".

Kontynuuj czytanie…